PlayStation Showcase 2023 – post mortem  - Try Evidence
  • Home / PlayStation Showcase 2023 – post mortem 
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

PlayStation Showcase 2023 – post mortem 

  • 20 czerwca, 2023
  • Maciej Żmuda-Adamski

Sony odsłoniło swoje karty, choć zapewne nie wszystkie (zabrakło chociażby nadchodzącej gry o Wolverine), ujawniając tytuły zmierzające na konsolę w trakcie PlayStation Showcase 2023.  W trakcie pokazu zaprezentowano ponad 30 gier, z czego oczywiście tylko niektóre są exclusive na PlayStation. Omówimy te, które przykuły naszą szczególną uwagę.  

Spider-Man  2

Najwięcej uwagi, a i też ujawnionych materiałów z faktycznej rozgrywki, poświęcono nowej odsłonie Spider-Mana. Nie bez przyczyny, seria stworzona przez Insomniac Games nie tylko biła kolejne rekordy (Marvel’s Spider-Man przy premierze w 2018 przekroczył pułap 3,3 mln sztuk w zaledwie trzy dni!), zyskując uznanie w oczach krytyków (metascore 87/100), ale także osiągając niesamowity sukces komercyjny – ponad 33 mln sprzedanych egzemplarzy! Murowany hit i system seller. A skoro jako jeden z głównych przeciwników pojawia się Kraven the Hunter, któremu będzie dedykowany film jeszcze w tym roku, to po cichu liczymy, że posiadające licencję na Spidey’a Sony sięgnie z czasem także po bardziej mroczne tematy i zobaczymy egranizację “Torment” autorstwa Todda McFarlane, jednego z najlepszych komiksów z Peterem Parkerem.  

Spider-Man 2

Spider-Man 2

Phantom Blade Zero   

To, co zrobiło Ghost of Tsushima pod kątem wykonania popartego licznymi nagrodami i komercyjnym sukcesem (sprzedanych ponad 9,7 mln kopii) tylko zwiastowało dobrze na przyszłość dla klimatów feudalnej Japonii. I tu nadchodzi Phantom Blade Zero, ociekający klimatem i ze scenami walk rodem z azjatyckich filmów. To raczej nie będzie open world z możliwością rozgrywki stealth w stylu Ghost of Tsushima, ani też soulslike próbujące konkurować z Sekiro: Shadows Die Twice, tylko raczej slasher w stylu Devil May Cry, starych God of War, czy Heavenly Sword. Czekamy jeszcze na powrót serii Onimusha! Capcom wciąż milczy, ale patrząc na ich dokonania: jak przywrócą serie, to będą zapewne walczyć o GOTY.

Póki co: w tematach “samurajskich” nastawionych na walkę, zapowiada się dominator. Co istotne: na horyzoncie widać już konkurencję w postaci chińskiego triple-A: Black Myth: Wu Kong – demonstrującego także możliwości Unreal Engine 5 (a po “chińskim” Wiedźminie, Xuan-Yuan Sword VII to zwiastun nowej potęgi w grach pochodzących z Państwa Środka).   

Phantom Blade Zero

Dragon’s Dogma   

Choć ten action RPG nie był soulslike, to ze względu na wysoki poziom trudności i rozwiązania (w tym inspiracje z Monster Hunter przy walkach z dużymi przeciwnikami) po ujawnieniu Dragon’s Dogma II, w środowiskach fanów soulslike aż zawrzało. Oryginał na początku niespecjalnie wybił się na rynku. Popularność zyskał z czasem, doczekując się m.in. animowanego serialu na Netflix. Podstawa z rozszerzeniami rozeszła się do dnia dzisiejszego w ponad 7,2 mln kopii. Dragon’s Dogma: Dark Arisen metascore przekraczał 80/100, a co ciekawe – podstawka i rozszerzenie były wyżej oceniane przez samych graczy, niż dziennikarzy. Jesteśmy wręcz pewni, że to będzie hit: zarówno jakościowo, pod względem gameplay’u, jak i komercyjnym sukcesem. Podstawowe DD było wspaniałe, znając Capcom – można spodziewać się tylko wyższego poziomu wykonania na każdej płaszczyźnie.   

Dragon’s Dogma

Cat Quest i Revenant Hill, czyli koty 🙂   

Po ogromnym sukcesie Stray (ponad 3,5 mln kopii na Steam, gra wygenerowała ponad 81,7 mln USD przychodu brutto i Metascore na poziomie 83/100) można było przewidywać, że mruczące pupile jeszcze bardziej zaznaczą swój pazur w grach video. Cat Quest: Pirates of the Purribean wygląda infantylnie, ale… z kotami żartów nie ma. Ten tytuł może podbić serca graczy. A do tego nadchodzi Revenant Hill, zapowiadający się na duchowego spadkobiercę obsypanego nagrodami Night in the Woods (metascore 88/100). Kot w roli głównej, ale w tle: znacznie bardziej poważniejsze sprawy, włącznie z rewolucją i konfliktami z początku XX w.   

Cat Quest: Pirates of the Purribean

Revenant Hill

Revenant Hill

Ghostrunner 2  

Następca jednej z najlepszych gier Triple-I 2020 roku, spełnienie marzeń speed runnerów, który odniósł komercyjny sukces – ponad 1,5 mln kopii na samym PC, metascore wahający się między 73 a 81/100 w zależności od platformy. Stanowi wzór, jak tworzyć gry o ograniczonym, ale bardzo konkretnym i najwyraźniej atrakcyjnym scope. Trailer nie ujawnia wiele, jedynie wyraźnie większy rozmach gry, z prawdopodobnie istotną mechaniką jazdy na motocyklu.  

Ghostrunner 2

Sword of the Sea  

Na pierwszy rzut oka, nowe Journey, tym razem chyba z domieszką Shadow of the Colossus i dodatkiem challenge w miejsce samego experience. Oryginalne Journey zaskoczyło wszystkich, zostało obsypane nagrodami i laurkami, z Metascore na poziomie 92/100. Doczekało się licznych portów, przekraczając także imponującą barierę 6 mln sprzedanych egzemplarzy. Twórcy, po Journey, dostarczyli nam m.in. wspaniałe Abzu i The Pathless. Zatem jakości nowej produkcji i jej artystycznych walorów możemy być praktycznie pewni.   

Sword of the Sea

Alan Wake 2  

Pierwsza część, jako exclusive na Xbox 360, pomimo świetnej jakości (została referencją w gatunku survival horror i zyskała tytuł niemalże kultowej pozycji, z Metascore na poziomie 83/100), rozczarowała Microsoft pod względem sprzedażowym. Przynajmniej w początkowym okresie, bo finalnie – wraz z dodatkami – trafiła do 4,5 mln graczy. W okresie, gdy tytuł został przekreślony, jego twórcy – studio Remedy Entertaiment – zabezpieczyli sobie prawa do marki. Dzięki temu Alan Wake jednak powraca – już multiplatformowo, także właśnie na PS5. Po trailerze nie obawiamy się o klimat; zobaczymy, jaka będzie jakość rozgrywki, ale już czujemy się podekscytowani!  

Alan Wake 2

JOKERY   

A oto tytuły, o których trudno teraz cokolwiek rozsądnego powiedzieć czy wróżyć z fusów: mogą okazać się zaskakującymi hitami, albo zniknąć niedługo po premierze.  

Foamstars od Square Enix – nastawione na rozgrywkę multiplayer i oryginalne rozwiązanie (walka oparta na wykorzystaniu… pianki), zapewne z bardzo niskim ratingiem wiekowym, poszerzającym zasięg odbiorców o najmłodszych fanów Fortnite czy Overwatch. 

Podobnie szeroko z targetem zdaje się celować Teardown, sprawiający wrażenie skrzyżowania MinecraftGrand Theft Auto. Tu akurat jednak z miejsca obstawiamy, że koncepcja jest skazana na sukces; zobaczymy, jak będzie wyglądała finalna rozgrywka i czy tytuł zamiesza na rynku.   

Teardown

Obawiamy się z kolei o Helldivers, które świetnie zagospodarowało niszę co-opowych strzelanin w widoku izometrycznym (do dzisiaj sprzedano 1,8 mln kopii na samym Steam, gra wygenerowała ok. 23,6 mln $ przychodu brutto). Teraz przechodzi w FPP… wkraczając w bardzo zagęszczony konkurencyjnie obszar, w tym Destiny – którego zresztą najnowsza inkarnacja była też prezentowana na PlayStation Showcase 2023. 

Helldivers

Intrygująco zapowiada się także nowe IP – przepięknie wyglądający Towers of Aghasba, które do open world w fantazyjnym świecie rodem z Avatara, dodaje elementy city buildera i survival/resource management.   

Towers of Aghasba

Niewiele można także powiedzieć o Neva, ale po filmiku ujawniającym tytuł można spodziewać się klimatów Spiritfarer i Okami. Ta druga to tragiczny przykład w historii gier: słaba sprzedaż przy premierze, pomimo entuzjazmu krytyków (średnia 93/100 z blisko 70 recenzji), doprowadziła do rozwiązania Clover Studio. Shinji Mikami, Hideki Kamiya oraz Atsushi Inaba (twórcy takich gier, jak m.in. seria Resident Evil, czy Devil May Cry) opuścili szeregi i założyli jakże wspaniale i wysoko oceniane Platinum Games. Okami zyskało jednak status pozycji kultowej i doczekało się remasterów oraz portów na inne platformy, dzięki czemu sprzedaż przekroczyła 3,8 mln. Jak będzie z Neva? Oczekujemy przede wszystkim zaskakującego klimatu i tematów trącających sumienie i duszę.   

Neva

Bardzo trzymamy też kciuki za The Plucky Squire i Ultros. Za pierwszą: bo zdaje się być mega oryginalnym konceptem łączącym światy 2D i 3D, być może największym odkryciem od czasów Fez i Paper Mario. Za drugą, – bo zapowiada się na zacną metroidvanię, z absolutnie unikatowym designem i fantastyczną oprawą graficzną przywodzącą na myśl twórczość takich artystów, jak Alex Grey.   

The Plucky Squire

Ultros

NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE: Metal Gear Solid  

Metal Gear Solid: Snake Eater

Powraca! Nie jesteśmy zagorzałymi fanami remasterów, zwłaszcza nie tak dawno wypuszczonych gier. Cenimy sobie jednak porządnie zrealizowane remake – jak Final Fantasy VII, czy Resident Evil 2 i najnowsze Resident Evil 4, po cichu licząc na powrót w pełnej krasie kultowego Silent Hill. 

Przy czym są tytuły, o których powrocie można było tylko marzyć. Po dramatycznym i pełnym kontrowersji rozstaniu Hideo Kojima z Konami, raczej nikt nie spodziewał się, że Metal Gear Solid powróci. Wciąż trudno oczekiwać, by powstał MGS6, jednak informacja o remake Metal Gear Solid 3: Snake Eater (w obrębie zremasterowanej kolekcji pierwszych trzech części) była najbardziej szokującą w trakcie tego Showcase. Wszystkie zasadnicze części Metal Gear Solid są jednymi z najwyżej ocenianych gier w historii, za każdym razem przekraczającymi Metascore 90 (najwyżej: Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty – 96/100).  

Gry z serii Metal Gear Solid rozeszły się w blisko 60 mln egzemplarzy i to w czasach, gdy rynek gier nie był tak wielki, jak obecnie. Wyznaczyły nowe standardy i rozwiązania dla gier stealth, wręcz tworząc i kształtując ten gatunek, zaskakując wybitnymi i unikatowymi starciami z bossami, wieloma niestandardowymi rozwiązaniami i ogromną ilością smaczków – często szokujących po dziś dzień np. boss Psycho Mantis przejmujący memory card i zaglądający w nasze save’y z innych gier, przy którym pomagało przepięcie gamepada do drugiego portu, nad którym przeciwnik nie miał kontroli. Seria jest do tego najbardziej zawiłą i ekscytującą fabułą w historii gier video, o której można byłoby pisać książki. Naszym zdaniem to jednak Snake Eater był najlepszą odsłoną serii, zatem powrót gry po 20 latach zdaje się spełnieniem marzeń istnej rzeszy graczy.   


Źródło obrazów:
https://blog.playstation.com/


Chcesz zacytować artykuł? Zrób to elegancko: 

Żmuda-Adamski, M. & Kulpa, K. (2023). Playstation Showcase 2023 – post mortem. Pobrano 20 czerwca 2023, z lokalizacji: https://tryevidence.com/pl/blog/playstation-show…2023-post-mortem/

Uzyskajcie dostęp do raportów i analiz TE przed innymi

Nie spamujemy - będziecie otrzymywali wiadomości o naszych najświeższych raportach nie częściej niż raz w miesiącu!