Czy polscy dziennikarze oceniają gry inaczej niż zagraniczni? - Try Evidence
  • Home / Czy polscy dziennikarze oceniają gry inaczej niż zagraniczni?
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Czy polscy dziennikarze oceniają gry inaczej niż zagraniczni?

Badając gry naszych Klientów, współpracujemy nie tylko z graczami, ale też z polskimi i zagranicznymi dziennikarzami gamingowymi. Twórcy i wydawcy gier często zastanawiają się na ile głosy polskie są reprezentatywne dla globalnych opinii o grze i jej ewentualnego przyjęcia na światowym rynku gier. Wobec tego niedawno przeprowadziliśmy analizę weryfikującą, czy polscy gracze oceniają gry inaczej niż gracze globalni. Teraz postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się opiniom gamingowych dziennikarzy i ustalić, czy oceny polskich ekspertów różnią się od ocen ekspertów zagranicznych.

Jedną z wiodących usług Try Evidence są tzw. silent reviews (znane również jako mock reviews).  Gamingowi dziennikarze z wieloletnim stażem, wyselekcjonowani w zależności od poziomu ekspertyzy w danym gatunku lub niszy, otrzymują wówczas builda gry (z dowolnego etapu produkcji) i ogrywają go. Następnie piszą jego recenzję tak, jakby to zrobili dla gamingowego medium. Dzielą się również swoimi opiniami na temat wybranych aspektów gry, a często też proponują ciekawe korekty. Nic zatem dziwnego, że dla deweloperów jest istotne, by wybrani do współpracy dziennikarze byli, podobnie jak wybrani do playtestów gracze, „reprezentatywni” dla ogółu gamingowych ekspertów.

Podobnie jak zrobiliśmy to w przypadku graczy, sprawdziliśmy czy polscy dziennikarze oceniają gry tak jak dziennikarze globalni. A może przez specyficzne warunki kulturowe, w jakich żyją, oceniają gry inaczej?

Jak to badaliśmy?

Do analiz wybraliśmy 24 gry niezależne kulturowo i 21 gier zależnych kulturowo. Są to tytuły, które braliśmy pod uwagę również w pierwszej części naszego badania. Jeśli jesteście ciekawi na czym polega ten podział, sprawdźcie w tekście Czy Polacy oceniają gry inaczej niż reszta świata? Tam zaprezentowaliśmy dokładne kryteria doboru gier i ich opisy.

Dla każdej wyselekcjonowanej gry sprawdziliśmy, jakie oceny zostały jej wystawione w 8 najpopularniejszych, globalnych mediach gamingowych oraz w 8 najpopularniejszych polskich mediach gamingowych. Następnie wyciągnęliśmy z nich średnie. W kolejnym kroku porównaliśmy je za pomocą specjalistycznego testu statystycznego. W ten sposób sprawdziliśmy, czy oceny polskich dziennikarzy różnią się rzeczywiście od ocen dziennikarzy zagranicznych.

Niestety w większości przypadków nie udało nam się zebrać kompletu 16 ocen – nie wszystkie media podawały ocenę numeryczną dla wybranych przez nas tytułów.

Globalne media były w naszych analizach reprezentowane przez: gamespot.com, gamesradar.com, gamerant.com, ign.com, eurgamer.net, polygon.com, pcgamer.com, thegamer.com. Polskie media to: gry-online.pl, ppe.pl, CD-Action, gram.pl, eurogamer.pl, komputerswiat.pl, planetagracza.pl, ign.pl.

Wyniki

Tak samo jak w przypadku badań dotyczących graczy, nasze analizy wykazały, że

oceny polskich dziennikarzy ogólnie nie różnią się istotnie od ocen dziennikarzy zagranicznych, zarówno w przypadku gier zależnych jak i niezależnych kulturowo.

Różnice między polskimi a zagranicznymi ocenami (w skali od 0 do 10 punktów) przypadku gier zależnych kulturowo wyniosły średnio 0,76 punktu, a w przypadku gier niezależnych kulturowo – średnio 0,45 punktu.

Różnice te są nieistotne statystycznie*, biorąc pod uwagę ogół analizowanych gier. Oceny zestawów wybranych gier przez polskich ekspertów i ekspertów globalnych nie różnią się zatem istotnie od siebie. Mówiąc prościej oznacza to, że zaobserwowane minimalne różnice nie mają praktycznego znaczenia – istnieje bowiem duże prawdopodobieństwo, że wystąpiły one przypadkiem.

Wynika z tego, że

polscy dziennikarze gamingowi doświadczają gier i oceniają je bardzo podobnie jak dziennikarze zagraniczni .

Ściślej mówiąc: jest wysoce prawdopodobne, że dziennikarze polscy i zagraniczni nie różnią się co najmniej w ogólnej ocenie gier. Nie oznacza to, że w jakimś konkretnym tytule nie wystąpi znacząca różnica – może się tak zdarzyć. Ale będzie to wyjątek, a nie konsekwencja reguły (jakoby dziennikarze polscy byli „inni” niż globalni).

Szczegółowe wyniki naszych analiz prezentujemy w tabelach zamieszczonych poniżej**.

Gry zależne kulturowo – tabele ocen

Polscy dziennikarze – oceny

polscy dziennikarze oceniają gry

Globalni dziennikarze – oceny

globalni dziennikarze oceniają gry

Gry niezależne kulturowo – tabele ocen

Polscy dziennikarze – oceny

Globalni dziennikarze – oceny

Gry z największą różnicą ocen – opinie dziennikarzy polskich i zagranicznych

Wśród przebadanych przez nas tytułów znalazły się takie, których różnica między średnią oceną polskich dziennikarzy a średnią oceną zagranicznych dziennikarzy wynosiła powyżej 1 punktu w skali od 0 do 10. Zatem „na oko” sporo. Były to 4 gry zależne kulturowo i 3 gry niezależne kulturowo. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej tym tytułom i zastanowić się, z czego mogą wynikać te różnice.

1979: Revolution Black Friday

To gra, którą zaliczyliśmy do grupy zależnych kulturowo. Jest dość niszową, mało znaną i ambitną produkcją. Jej polska ocena jest o 2,5 punktu niższa od oceny globalnej. Należy jednak podkreślić, że w wybranych przez nas do analizy mediach znaleźliśmy jedynie jedną polską ocenę oraz dwie zagraniczne. Dlatego też tak duża różnica w ocenach może wynikać właśnie z małej próby – trudno więc wnioskować na jej podstawie o faktycznych różnicach w ocenach.

Polska recenzja jako wady tej produkcji wskazywała błędy techniczne, nieciekawe postaci, źle skontruowany scenariusz, nieładne modele mniej ważnych postaci i nieznaczące wybory. Jako plus wyróżniła filmowość, oprawę audio oraz tematykę, czyli rewolucję islamską z 1979 roku, która doprowadziła do obalenia dyktatury Mohammada Rezy Pahlavi w Iranie.

Co interesujące, dwóch zagranicznych recenzentów również wspominało o niedociągnięciach w warstwie wizualnej oraz iluzorycznych wyborach. Zwrócili oni jednak dużo większą uwagę na historię i istotną tematykę poruszoną przez grę. Jeden z recenzentów wspomina nawet, że dla niego, jako dla Irańczyka, temat podjęty przez 1979: Revolution Black Friday uczynił grę bardzo odświeżającą, inteligentną, z dużymi walorami edukacyjnymi.

Przypuszczamy więc, że sam temat gry był wyżej oceniany przez osoby, którym był on bliższy, ze względu na ich tożsamość kulturową.

Kentucky Route Zero

W przypadku tego tytułu udało nam się znaleźć 2 polskie i 3 globalne oceny, przy czym średnia ocena polska była o 2,48 punktu niższa od globalnej. Ponownie, może to wynikać z małej próby, dlatego trudno tu mówić o ogólnej tendencji.

Zarówno w polskich jak i zagranicznych recenzjach zwracano uwagę na świetnie napisane dialogi i ciekawą formę, chwalono elementy surrealizmu i nawiązania kulturowe, a także grafikę i muzykę. Polski recenzent, który ocenił Kentucky Route Zero niżej niż inni dziennikarze, jako minusy wskazał archaiczne mechaniki, powolne tempo i fabułę niekompatybilną z medium, jakim jest gra komputerowa.

Paradise Lost

Polscy dzienikarze oceniali tę grę średnio o 1,25 punktu wyżej niż globalni, biorąc pod uwagę 2 oceny polskie i 2 oceny zagraniczne. Trudno jednak określić, czy jest to ogólna tendencja w przypadku tej gry i polscy dziennikarze oceniają ją lepiej ze względu na to, że porusza ona tematy bliskie Polakom, czy też różnica ta wynika – znów – z małej próby.

Polscy recenzenci chwalili dbałość o szczegóły lokacji, klimat i historię. Jeden z zagranicznych dziennikarzy, mimo że docenił ogólny koncept, wskazał na niewykorzystany potencjał, płytką, w porównaniu do innych pierwszoosobowych przygodówek historię i brak rozwoju postaci.

Raji: An Ancient Epic

W przypadku tej dość niszowej produkcji dysponujemy jedynie jedną oceną polską I jedną oceną globalną (polska ocena była o 2 punkty niższa). Próba ta jest zbyt mała, by można było mówić o jakiejś ogólnej tendencji.

Obie recenzje, zarówno polska jak i zagraniczna, zawierały pochwały na temat ciekawej i oryginalnej tematyki hinduskiej mitologii. Polski recenzent zwrócił natomiast uwagę również na wady produkcji, czyli niesatysfakcjonującą walkę i zbyt łatwe elementy platformowe.

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Star Wars Jedi: Upadły Zakon była grą ocenianą przez Polaków średnio o 1 punkt wyżej. Polscy dziennikarze zwracali uwagę przede wszystkim na satysfakcjonujący gameplay oraz walkę, dobrze zaprojektowany otwarty świat I ciekawą historię. Podobał im się również sposób, w jaki gra rozbudowuje uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zagraniczni dziennikarze również chwalili te elementy, jednak oceniali grę niżej ze względu na techniczne niedopracowania, problematyczną płynność wyświetlania obrazu, zbyt odległe punkty kontrolne i powolny rozwój historii.

Control

Polscy dziennikarze oceniali Control średnio o 1,12 punktu niżej niż zagraniczni dziennikarze. Polscy eksperci, w przeciwieństwie do globalnych, częściej zwracali uwagę na takie bolączki gry jak nieciekawe postacie, nieangażująca fabuła, źle wyważony poziom trudności nieodpowiednio zaprojektowany system punktów kontrolnych.

A Plague Tale: Innocence

Polacy oceniali tę grę średnio o 1,28 punktu wyżej niż zagraniczni eksperci.  Co ciekawe, zarówno polscy jak i zagraniczni dziennikarze zwracali uwagę na praktycznie te same wady gry – mało zróżnicowaną rozgrywkę, niski poziom trudności, jednowymiarowych antagonistów i płytką relację protagonistów. Jeśli chodzi o pozytywy, wskazania również były podobne. Chwalono klimat, realia i dobrze napisaną, emocjonującą fabułę.

Podsumowanie – jak polscy dziennikarze oceniają gry?

Polscy gracze i dziennikarze nie różnią się systematycznie, w oczywisty sposób, od graczy i ekspertów z zagranicy pod względem sposobu oceniania gier. Przypuszczamy, że tożsamość kulturowa i specyficzne dla danego kraju warunki, nie mają istotnego wpływu na to, w jaki sposób w ogóle oceniamy gry. Mogą się oczywiście zdarzać gry wyjątkowo zanurzone w jakiejś konkretnej kulturze, które będą oceniane dramatycznie inaczej przez dziennikarzy i graczy z różnych krajów, ale nie wydaje się, aby istniały w tym zakresie jakieś czytelne reguły i prawidłowości. Różnice raczej nie występują. Na podstawie analizy recenzji poszczególnych tytułów można też przypuszczać, ze nie tylko oceny numeryczne gier wystawiane przez polskich i zagranicznych dziennikarzy są do siebie zbliżone. Polscy i globalni eksperci w swoim recenzjach wskazywali na te same, lub bardzo do siebie zbliżone aspekty recenzowanych gier.

*Istotność statystyczna to ocena, czy dany wynik wystąpił przypadkiem. Jeśli wynik jest nieistotny statystycznie, oznacza to, że jest duże prawdopodobieństwo, że wystąpił on przez przypadek. A zatem  – kiedy porównujemy wyniki i okazuje się, że otrzymane różnice są nieistotne statystycznie, można powiedzieć, że różnice wartości bezwzględnych ocen między badanymi grupami nie mają żadnego praktycznego znaczenia.

**Nie udało nam się znaleźć w mediach wystarczającej liczby ocen numerycznych dla gier Thea: The Awakening, Operencia: The Stolen Sun oraz My Summer Car. Dlatego nie mogliśmy wziąć tych tytułów pod uwagę w naszych analizach mimo, że wcześniej analizowaliśmy ich recepcję wśród polskich i globalnych graczy.

Chcesz zacytować artykuł? Zrób to elegancko:

Cieślak, K. (2021, 24 09). Czy polscy dziennikarze oceniają gry inaczej niż zagraniczni? Pobrano z lokalizacji https://tryevidence.com/pl/blog/czy-polscy-dziennikarze-oceniaja-gry-inaczej-niz-zagraniczni/